RSS

Archiwum kategorii: Wiadomości

Druga rocznica powstania Królestwa Wurstlandii

Zaproszenie

Instrukcja jak dostać się na czat Wurstlandii:

http://www.forum.wurstlandia.boo.pl/viewtopic.php?p=26540#26540

Serdecznie zapraszamy!

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 Maj 2012 w Wiadomości, Z kraju

 

Umarł król, niech żyje król!

Dnia 25 kwietnia król Królestwa Wurstlandii abdykował pozostawiając po sobie następujący list:

Akt abdykacyjny

 

Jego Królewskiej Mości Markusa I Vilandera

Ja, Markus Vilander zrzekam się tronu wurstlandzkiego na rzecz mego jedynego syna arcyksięcia Królestwa Wurstlandii Martina Doriana Vilandera. Jednocześnie oznajmiam, iż wszystkie prawa do ziem wurstlandzkich, majątków królewskich i prerogatyw królewskich zostają przekazane jedynemu dziedzicowi króla Wurstlandii – Martinowi Dorianowi Vilanderowi.

Pozwolę sobie powiedzieć ostatnie słowa do narodu wurstlandzkiego zanim się pożegnamy na dobre. Wiele poświęciłem czasu bawiąc się z Wami w kraj z bardzo kontrowersyjnym władcą na czele, wiele Wam zawdzięczam, ale też do niektórych mam sporo żalu, wiele z Wami przeżyłem ciepłych i wzruszających chwil, niektórych z Was udało mi się nawet poznać w realnym świecie, co uważam za wielki sukces. Zawsze wierzyłem, że potraficie wytworzyć pewną jedność i zgranie, potraficie działać w zwartych szeregach, lecz pod koniec mego v-życia się trochę przeliczyłem, ale było warto się przeliczyć, bo zrozumiałem, że to co ja bym chciał niekoniecznie muszą chcieć inni. Moim zamierzeniem było stworzenie miejsca w sieci, które odpowiadałoby Waszym zachciankom, zainteresowaniom, a przede wszystkim takie, które sprawiałoby Wam przyjemność. Wiele osób odeszło z Królestwa Wurstlandii, bo postanowiło poświęcić się realnemu życiu, co jest zupełnie zrozumiałe i godne pochwały, lecz nikogo nie należy zmuszać do pracy na rzecz czegoś, czego nigdy nie chcieli. Żałuję tego, że niektórzy robili lub nadal robią coś czego nie chcą i zmuszają się do tego, aby ktoś był szczęśliwy i za przeproszeniem się zamknął. Nie znoszę tego, jak ktoś próbuje na siłę uszczęśliwiać kogoś. Tak jak Wy, nie znoszę zmuszać ludzi, aby coś mówili lub wypowiedzieli się w jakiejś sprawie. Wierzę, że jesteście wystarczającymi egoistami, że potraficie sobie radzić sami.

To wszystko było założeniem króla Markusa Vilandera i nikogo więcej, aby stworzyć wspólne miejsce w sieci odbiegające od absurdalnej rzeczywistości, skupiające w sobie ludzi niekoniecznie przepadających za sobą i działających w jakieś wspólnej sprawie, lecz znowu się przeliczyłem, z racji tego, że znowu narzuciłem Wam moje marzenia, których Wy niekoniecznie chcecie. Niestety, ale każde marzenie musi się kiedyś skończyć i dać początek nowym marzeniom, niekoniecznie moim, ale Waszym. W końcu to jest Wasze życie, z którym zrobicie, co Wam się spodoba. Nie jest w moim interesie ingerowanie w nie. Moje v-życie poświęciłem czemuś, co niesie za sobą spore ciężary, których nie chcę dźwigać. Zdawałem sobie sprawę, że prowadzenie czegokolwiek to nic lekkiego i wymaga pewnych poświęceń, ale „There is a moment, when you need to go”. To jest właśnie ten moment, w którym muszę się wycofać, aby nie przegrać.

Nie potrafię już poświęcać się Wurstlandii, która była dla mnie czymś ważnym. Nie jestem w stanie już Wam nadawać sensu tworzenia wirtualnego państwa. Nie chcę już Was zachęcać. Nie chce mi się już myśleć za Was. Nie jestem w stanie już Was motywować do jakiejkolwiek pracy na rzecz państwa wirtualnego, które kiedyś być może będzie miało jakieś znaczenie w świecie kompletnej informatyzacji. Wciąż poszukujecie motywacji w kimś lub w czymś, a nie w samym sobie. Nie jestem już Was pewien, więc nie umiem postawić na Was. Już nie znajduję dla siebie miejsca w mikronacjach, bo jedyną normalną mikronacją jaką chciałem stworzyć i której chciałem się poświęcić było właśnie KW. Nie wolno mi już zmarnować tego, co mam do stracenia.

Dziękuję Wam raz jeszcze za wszystko, co zrobiliście dla mnie i dla siebie podczas moich rządów. Wiem, że każdy z Was ma coś do zaoferowania, ale niekoniecznie tego chce lub o tym po prostu nie wie. Poza tym, chciałem Wam powiedzieć, abyście się nie zmieniali i pozwolili, aby coś lub ktoś Was zmienił – oby na dobre. Pragnę Wam oznajmić na koniec najsmutniejszą informację, iż powyższa abdykacja jest równoznaczna z moją v-śmiercią i odejściem ze świata mikronacji.

Na koniec również pragnę skierować parę słów do Ludwika Bourbona, którego sobie bardzo cenię. Dziękuję Ci za zaufanie jakim mnie darzyłeś i być może nadal darzysz, lecz z racji tego, że postanowiłem odejść z tego świata przekazuję Ci moją połowę udziałów do Królestwa Wurstlandii, którą kiedyś mi powierzyłeś. Zrobisz z nimi, co będziesz chciał. Wiem, że masz mnóstwo swoich prywatnych spraw, z którymi się zmagasz i wiem, że wybierasz to, co jest dla Ciebie najważniejsze. Wiedz, że jestem pod nieskończonym podziwem dla Ciebie i Twojej pracy, lecz moja osoba nie ma już czasu i możliwości do bycia tutaj monarchą i głównym zarządcą praktycznie wszystkiego. Mój umysł już jest przeprany i przegrzany przez tą mikronację. Nie myślę już logicznie i efektywnie, co się w pewnym sensie mogło przełożyć na życie realne. Najwyraźniej nie umiem godzić tych dwóch światów, więc muszę z jednego kategorycznie zrezygnować. Mam wiele poważniejszych problemów niż cały ten mikronalizm. Choć każdy ma jakieś problemy i kiedyś wraca do mikronalizmu, kiedy je rozwiążę, to w moim przypadku sytuacja jest bardziej skomplikowana, która wymaga drastycznych środków – mojej rezygnacji i v-śmierci.

Mam nadzieję, że Ci, co to przeczytają kiedyś to zrozumieją i nie będą mieli do mnie żalu, a tym bardziej nie będą mnie nazywać tchórzem, który się poddał. Stworzyłem dzieło dla Was, a nie dla siebie. Mnie już nie może być w tym dziele. Obojętnie, co się stanie z Królestwem Wurstlandii po mojej v-śmierci uszanuję Wasz wybór.

Markus Vilander

Zgodnie z jego treścią, dziedzicem tronu zostaje jego syn – Martin Dorian Vilander. Koronacja nastąpi po zakończeniu się żałoby w Królestwie.

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 25 kwietnia 2012 w Wiadomości, Z kraju