RSS

Przyczajony król, ukryty smok

29 Paźdź

Nieodłącznym smaczkiem Królestwa Wurstlandii jest jego odradzanie się. Nie da się ukryć, że Wurstlandczycy to już pojęcie pozamikronacyjne, szersze. Znaczy coś więcej, niż społeczność zasiedlająca wirtualną rzeczywistość. Aktywność jest totalną sinusoidą. Z każdym pikiem owej funkcji wiąże się wybór nowego króla. Przynajmniej tak było do tej pory.0435b7a4b50c0fb3e5cd4a5ad4327065780000

Wybrany przez wąskie grono Wurstlandczyków Jan Kmicic miał trudne zadanie do wykonania. Wurstlandczyków nie dość, że mało to i nie wszyscy go popierali. Niezrażony tym wymyślił sobie wizję państwa opartą na stabilizacji. Kontur stabilnego państwa zespawał ustawami. Akty prawne miały spowodować, że Wurstlandia zyska twarde podstawy do funkcjonowania. Że mając na autostradzie wyraźnie zaakcentowane zasady ruchu, nie może dość do poważniejszej kolizji. Że teraz to tylko nabrać prędkości i pędzić do przodu. Nad tym wszystkim czuwała, rzecz jasna, armia. Sztywnymi regułami bytowania się kierująca. Kmicic zbudował surowe państwo na dwóch filarach – mianowicie prawie i armii.

Od wyborów minęło ponad pół roku. Stojąc z boku i obserwując sytuację można dość do wniosku, że owszem – filary budujące KW stoją i mają się dobrze – ale o czymś zapomniano. Wyludnioną Wurstlandię niszczy zaraza, gubernia Barwald od niemal miesiąca jest pod kwarantanną. Barwaldczycy nie mogą spotykać się w większych grupach niż 5 osób, stosować muszą ekstrabezpieczne maski. Cotygodniowa kontrola czystości ich mieszkań, zwierząt, (ba!) ich samych to smutna rzeczywistość. Nie wiadomo, jak długo to potrwa i czy cokolwiek robi się, by zaraza przestała siać swoje żniwo. Nie zapominajmy, że jeszcze nie tak dawno państwo dotknęła inwazja skrocona_odrestaurowana_6480449mysz. Z trudem mieszkańcy podołali wyjść z sytuacji.

Za kulisami mówi się, że król nie wykorzystał swojej szansy. Opuszczony został przez wyborców. Że mimo ewidentnej porażki swojej wizji nie chce przyznać się do błędu. Nadal wierzy w swoje ideały – tyle, że nie sprawdzają się one w rzeczywistości.

Tymczasem czeka go kolejny cios. Za kulisami rozpoczęła się batalia o władzę. O nową, zdrową, aktywniejszą Wurstlandię. Czy Jan Kmicic przejrzy na oczy i zrozumie swoje niedociągnięcia na stanowisku?  Wurstlandia jest na dnie. Dnie aktywności, dnie kreatywności. Dnie ideałów. Czy uda się wyciągnąć cumę, która mocuje KW w tak niekorzystnym położeniu? Wszystko prawdopodobnie rozstrzygnie się w najbliższych dniach.

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29 października 2017 w Grillgerat Zeitung

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: