RSS

Pomylony król?

12 Wrz

Wieczór niespokojny, burzliwy. Silne podmuchy wiatru tłuką o okiennice. Gałęzie z hukiem spadają z drzew. Wieje grozą. Co chwilę niebo, czarne niebo przecinają błyskawice. Gromy z hukiem spadają na ziemię. Bogowie się gniewają.

Inmaculada leżała na podłodze na strychu. Jej serce pękło na milion kawałków. Tak samo jak miecz. Chciała wyciągnąć go z pochwy… wysypały się ogromne ilości kawałków stali. Niczym igły wyścieliły podłogę. Na tym to posłaniu Inmaculada zwinęła się w kłębek.

Ile to godzin minęło? Kilka? A może kilkanaście? Czy ma to jeszcze jakiekolwiek znaczenie?

Cofnijmy się na chwilę! Rzeź mysz zarządzona przez lokalne władze trwała w najlepsze. Biedne myszy ginęły jedna po drugiej. Plac budowy nowej wsi splamiony był krwią. Niewinną krwią. Rysowała się dosłownie wszędzie. Nawet strumień płynący nieopodal zaczerwienił się znacznie.

I na tym to placu stojąc, Inmaculada miała objawienie! Bogowie zesłali jej ostatnią żywą mysz! Miała wybudować kaplicę, która byłaby jej schronieniem. A jednocześnie miejscem kultu poległych jej sióstr i braci. Z nieba zeszli, Wielkich Siedmiu, których tak czciła. I rzecz tą jej przekazali. Inmaculada od razu do pracy się zabrała. Coby ostania żywa mysz prędko nowy, godny dom znalazła.

I w tym momencie do akcji wkroczył król. Bohater owej historii mysz, ostatnią żywą, naznaczoną przez Bogów, przez nich pobłogosławioną, zabił. Zgniótł w dłoni. Jej wnętrzności wypłynęły między królewskie palce. Widok ten był okrutny i nieprzyjemny.

Ale do rzeczy! Co zrobił król? Zabił kreatywność. Zabił pomysł. Rozgniewał Bogów! Czy tak powinien zachowywać się król? Zabijać pomysły Wurstlandczyków? Który to już raz?

W tym momencie, gdy myśli Inmaculady były coraz smutniejsze i coraz ciemniejsze, w drzewo rosnące w parku obok pałacu uderzył piorun. Drzewo szybko zajął ogień.

Wszystko szło nie tak, jak powinno. „A miało być tak pięknie. Miało nie wiać w oczy nam. I ociekać szczęściem. Miało być sto lat, sto lat…”

Reklamy
 
5 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 12 września 2016 w Grillgerat Zeitung

 

5 responses to “Pomylony król?

  1. Em

    12 września 2016 at 22:08

    Kreatywność zabija ten, kto jej się boi. Król wurstlandzki przeszedł na złą stronę mocy i niestety zabije wszystkich, co będą inni od kolektywu rządzącego mikronacją. Za sterami Wurstlandii obecnie siedzi v-narodowy-socjalista. 🙂

    Ze swojej strony współczuję. 🙂

     
  2. XXX

    12 września 2016 at 22:39

    Ktoś wymyślił inicjatywę zabicia 60 myszy! Miał plan, pomysł, kontynuację… A Inmaculada wymyśliła że komuś popsuję plan i pozostanie zabitych tylko 59 myszy. Czyli stworzyła swoją własną inicjatywę kosztem cudzej. Ładnie to tak? Nie lepiej wymyślić całkiem coś swojego i nowego niż podczepiać się pod kogoś? 🙂

    Chciałam udowodnić że jest to artykuł wyrwany z kontekstu i niestety ale autor nie przedstawił dwóch stron medalu. 😉

     
    • Em

      12 września 2016 at 23:09

      Co to za problem wykreować zabicie kolejnej myszy, a Inmaculadzie pozwolić zostawić tą jedną mysz w pudełku jako symbol? Znowu Pani Iksińska robi problem? 😀

       
  3. Em

    13 września 2016 at 22:30

    Psst…

    Sytuacja z myszą jest cudownym nawiązaniem do jednej ze scen z „Zielonej Mili”. Policjant psychopata i cudowny uzdrowiciel. 🙂

    Brawo. Jak chcecie, to potraficie coś na spontanie stworzyć. 😀

     
    • De

      15 września 2016 at 08:57

      Dzięki! 😀

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: