RSS

Pies szukający przyjaciół na wiecu królewskim w Wurstlandii

06 Czer

Wszedł jak zwykle zniechęcony. Swoją sukę gdzieś po drodze zgubił. W knuciu intryg wraz z swą suką jest mistrzem. Ogromne zakłamanie bije z ich obu mord. Są w stanie wmówić każdemu hipokryzję, kto nie wyznaje zasad komunistycznych i socjalistycznych. Na wiecu zaczął szczekać o tym, że przecież Wam, moi drodzy PRZYJACIELE czy też TOWARZYSZE, mówiłem, że Lazarus Vilander nie jest wystarczająco komunistyczny i socjalistyczny. On jest zdemoralizowany i nie zasługuje na życie w naszej komunie. Należy go skrupulatnie z niej usunąć poprzez wnikanie w jego prywatne życie i obracaniem informacją wymyśloną opartą na świecie realnym, tylko po to, aby uniemożliwić funkcjonowanie w świecie wirtualnym.

Owy pies o nazwisku Calgari domaga się, aby jego szczekanie miało jakieś znaczenie, a najlepiej, aby to jego Pan chodził tak jak on chce. Wmówili mu przy narodzinach, że tam gdzieś w górze jest jego Pan i on ma go prowadzić. Mowa oczywiście o Bogu, w którego ten komunista z krzyżem w zębach wierzy. Całe życie tego kejtra polega na oczekiwaniu, co mu rodzinka pod ryj podłoży. Czasem okaże swą wielką odpowiedzialność za swoje życie idąc po piwo czy też wódę, które mu pomagają w zdobywaniu dodatkowych znajomości, o których w świecie wirtualnym nie warto wspominać. Od jakiegoś czasu owy pies jest odurzony, naćpany i cierpi na syndrom Boga, przed którym klękać trzeba. W przeciwnym wypadku usiądzie w nawie swego kościółka wraz ze swą suką i będą siedzieć bez ruchu. Od czasu do czasu ryje swe otworzą, bo ktoś im da okazje do otworzenia ryja. Będą wykazywać posłuszeństwo względem mas podobnych do nich.

Tak oto się rodzi nowa masa wurstlandzka, z którą Markus Vilander i Lazarus Vilander nigdy nie chcieli mieć do czynienia.

Dopóki nie przedstawi się tym kejtrom dowodów na ich nieczyste zagrywki, będą uchodzili za zawsze czystych, a jak już przedstawicie dowody na ich nieczyste zagrywki, to wmówią wszystkim, że to nie są dowody, ale czego się Państwo spodziewają po wyborcach Platformy Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości, ZLEWU oraz Nowoczesnej. Dla Lazarusa Vilandera to nie są ludzie. To są ludzie na smyczy.

Zresztą, oni uważają, że skoro chodzą do kościółka, to są moralni. Jak Bóg nie patrzy, to pokazują swoje prawdziwe ja. Dlatego nie warto się tym ścierwem w ogóle przejmować. Jeżeli ktoś potrafi oddać swój głos na Platformę Obywatelską, bo ta obiecała obwodnicę przed wsią, w której się mieszka, a potem zdecydowana większość wieśniaków, w tym Calgari, idzie do urn, aby oddać głos na Platformę Obywatelską, to proszę sobie wyobrazić z jakim kuźwa przyjebem mają Państwo do czynienia na ziemiach wurstlandzkich…

Skryba niewurstlandzki

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 6 czerwca 2016 w Grillgerat Zeitung

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: