RSS

Wszyscy mają własne mapy, mam i ja!

25 Sier

Od paru dni na forum.mikronacje.info można podziwiać mapę mikroświata autorstwa Zenka Łod Benki. Jest to kolejna powstała wersja mapy mikroświata powstała obok wersji Michała O’Rhady, wersji Organizacji Polskich Mikronacji oraz wersji Pel Nandera, nie wyliczając już map tylko poszczególnych obszarów mikroświata. O innych wersjach nic mi nie wiadomo, a jeszcze pewnie jakieś istnieją. Z powodu zaistniałego konfliktu na forum.mikronacje.info, chcę przedstawić swój pogląd na temat tworzenia coraz to nowych wersji map.

Trzeba przyznać, że bardzo polskie to zjawisko. Zamiast się dogadać i stworzyć jedną spójną mapę mikroświata, powstają różne wersje map. Gdyby jeszcze chodziło o granice państw, to zrozumiałe. W realu też są granice sporne, nic w tym dziwnego, tak jak zauważył to JCKM Franciszek Józef II. Ale to co się dzieje w mikroświecie to zupełnie inna bajka. W mikroświecie zastanawiamy się nad tym, gdzie jakie ziemie leżą. To tak jakby geografowie zastanawiali się czy Australia leży na Oceanie Spokojnym, czy może jednak na Atlantyckim. Oczywiście mikronacje są tworami wirtualnymi, więc tego typu spory w praktyce są możliwe, ale przynajmniej w moich oczach są śmieszne, powodujące, że mikronacje mające naśladować świat realny, poniekąd stają się tworem science fiction. Tak samo jak kiedyś wymyślono, że mikroświat jest w kształcie walca.

Nie ma oczywiście przymusu uznawania jednej wersji mapy mikroświata i pewnie być nie powinno, choć osobiście byłbym za takim rozwiązaniem. Dlaczego niektóre mikronacje nie uznają pewnych wersji map? Zazwyczaj z bardzo ważnych i konkretnych powodów, ale czasami z błahych, egoistycznych. Głównie chodzi o państwa krótkotrwałe, czasami nawet zwykłe yoyonacje określane jako jednodniowe lub niegodne uwagi. Jest to zrozumiała uwaga, nie można jej się dziwić. Niestety jednak oceny te są bardzo pochopne. Najlepszym tego przykładem jest Królestwo Wurstlandii, które po publicznym ogłoszeniu swojego powstania również zostało zjechane od stóp po samą głowę. I co? Istniejemy nadal, a wkrótce światu zostanie przedstawiony nasz nowy system gospodarczy wraz z bogatymi planami na przyszłość.

Jako mieszkaniec Królestwa Wurstlandii, nie odpuszczę sobie zakomunikowania w tym miejscu tego samego co już powiedziałem na forum.mikronacje.info. Na mapie Zenona Łod Benki Królestwo Wurstlandii zostało przesunięte na północ o ileś tam pikseli, a w jego miejsce umieszczono Królestwo Sclavinii. Informując autora, że zrobił to bez wiedzy władz KW, odpisał, że nie przesunie Królestwa Wurstlandii z powrotem na miejsce, gdyż Królestwo Sclavinii może się na to nie zgodzić. Długo myślałem na tymi słowami, gdyż wydawało mi się, że się przewidziałem jak to czytałem. Myślałem już nawet, że urodziłem się z jakimś skrzywieniem światopoglądowym. Czyż nie powinno być na odwrót? To znaczy tak, że to Sclavinia powinna się pytać Wurstlandię, czy może nas podsiąść, bo Wurstlandii się to może nie podobać? Wurstlandię potraktowano jako ubezwłasnowolniony zbiór pikseli, który można bez jej wiedzy dobrowolnie przesunąć.

Podsumowując, od kilku wersji map do ładu nie dojdziemy. Królestwo Wurstlandii uznaje wersję Michała O’Rhady, czyli człowieka który wiele energii włożył do rozwoju mikronacji, mamy też do niego zaufanie, że nie umieści na niej nikogo, kto na tej mapie znaleźć się nie powinien.

Reklamy
 
13 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 25 sierpnia 2011 w Grillgerat Zeitung

 

13 responses to “Wszyscy mają własne mapy, mam i ja!

  1. Franciszek Józef II

    25 sierpnia 2011 at 12:41

    „Oczywiście mikronacje są tworami wirtualnymi, więc tego typu spory w praktyce są możliwe, ale przynajmniej w moich oczach są śmieszne, powodujące, że mikronacje mające naśladować świat realny, poniekąd stają się tworem science fiction. Tak samo jak kiedyś wymyślono, że mikroświat jest w kształcie walca.”

    Co w tym złego? Dlaczego np. Sarmacja miała uznawać mapę zawierającą niepodległy Morvan, a Morvan uznawać mapę z całą Sarmacją?

    To właśnie nas zbliża do realnego świata, a nie jednolita mapa. Jednolita mapa jest dobra dla różnych samorządów tego samego kraju, a nie różnych państw jednego świata.

    „Nie ma oczywiście przymusu uznawania jednej wersji mapy mikroświata i pewnie być nie powinno, choć osobiście byłbym za takim rozwiązaniem. Dlaczego niektóre mikronacje nie uznają pewnych wersji map? Zazwyczaj z bardzo ważnych i konkretnych powodów, ale czasami z błahych, egoistycznych.”

    To jest ich sprawa. Można wszystkich oceniać, nie przeczę – Wasze prawo. Ale wreszcie – nie powinno być przymusu, czy „byłbym za takim rozwiązaniem”? Ja osobiście nigdy bym się na to nie zgodził, że wszyscy muszą uznać jedną mapę – to jest odbieranie państwom ich suwerennych decyzji.

    „Najlepszym tego przykładem jest Królestwo Wurstlandii, które po publicznym ogłoszeniu swojego powstania również zostało zjechane od stóp po samą głowę.”

    Zostało zjechane, bo jego władca się na wszystkich od razu obrażał i atakował.

    „Podsumowując, od kilku wersji map do ładu nie dojdziemy. Królestwo Wurstlandii uznaje wersję Michała O’Rhady, czyli człowieka który wiele energii włożył do rozwoju mikronacji, mamy też do niego zaufanie, że nie umieści na niej nikogo, kto na tej mapie znaleźć się nie powinien.”

    To po co cały ten wstęp?

     
    • Markus Vilander

      25 sierpnia 2011 at 16:47

      „Zostało zjechane, bo jego władca się na wszystkich od razu obrażał i atakował.”

      To się obrażał czy atakował? Zdecydujcie się. Co znaczy „obrażać się” według Was?

       
  2. Ludwik Bourbon

    25 sierpnia 2011 at 13:06

    „Co w tym złego? Dlaczego np. Sarmacja miała uznawać mapę zawierającą niepodległy Morvan, a Morvan uznawać mapę z całą Sarmacją?

    To właśnie nas zbliża do realnego świata, a nie jednolita mapa. Jednolita mapa jest dobra dla różnych samorządów tego samego kraju, a nie różnych państw jednego świata.”

    A czy ja napisałem, że nieuznawanie granic państw przez poszczególne mikronacje to coś złego? Napisałem, że przenoszenie w przestrzeni lądów jest pomysłem rodem z science fiction.

    „To jest ich sprawa. Można wszystkich oceniać, nie przeczę – Wasze prawo. Ale wreszcie – nie powinno być przymusu, czy „byłbym za takim rozwiązaniem”? Ja osobiście nigdy bym się na to nie zgodził, że wszyscy muszą uznać jedną mapę – to jest odbieranie państwom ich suwerennych decyzji.”

    Ja osobiście jestem za przymusem, ale mogę być w błędzie, dlatego napisałem, że pewnie być nie powinno.

    „Zostało zjechane, bo jego władca się na wszystkich od razu obrażał i atakował.”

    Każda akcja powoduję taką samą reakcję lecz o przeciwnym zwrocie – trzecie prawo Newtona

    „To po co cały ten wstęp?”

    Jaki wstęp? Nie rozumiem.

     
  3. Παυλος Πετροσηγος

    25 sierpnia 2011 at 19:40

    Cieszę się, że mikroświatowa kartografia to już nie moja działka.

     
  4. Cristian I Flachbett - król Santanii i Burgii

    26 sierpnia 2011 at 09:59

    „Najlepszym tego przykładem jest Królestwo Wurstlandii, które po publicznym ogłoszeniu swojego powstania również zostało zjechane od stóp po samą głowę. I co? Istniejemy nadal […]”

    Tej samej sytuacji przykładem jest jednocześnie mój kraj – Zjednoczone Królestwo Santanii i Burgii, które zostało zjechane od stóp do głowy przez wasz kraj, co jednak wam już wybaczyłem.
    A co do map – nasze państwo niedawno cieszyło się, że będziemy na mapie mikroświata. Ale tak do końca nie będziemy – będziemy tylko na mapie pana Nandera.

     
  5. Franciszek Józef II

    26 sierpnia 2011 at 15:11

    „To się obrażał czy atakował? Zdecydujcie się. Co znaczy „obrażać się” według Was?”

    Raz jedno raz drugie, chyba że to zbyt wiele czynności jak na WKM.

    „A czy ja napisałem, że nieuznawanie granic państw przez poszczególne mikronacje to coś złego? Napisałem, że przenoszenie w przestrzeni lądów jest pomysłem rodem z science fiction.”

    Bo jest :-).

    „Ja osobiście jestem za przymusem, ale mogę być w błędzie, dlatego napisałem, że pewnie być nie powinno.”

    Dlaczego w błędzie? To jest kwestia poglądów, ja np. jestem przeciwko przymusowi.

    „Każda akcja powoduję taką samą reakcję lecz o przeciwnym zwrocie – trzecie prawo Newtona”

    Nikt, przynajmniej w OPM, nie zaatakował pierwszy króla Wurstlandii.

    „Cieszę się, że mikroświatowa kartografia to już nie moja działka.”

    I słusznie, ja chyba też przestanę się tym martwić, już dawno powinienem. Niech się kłócą, mam to w nosie, byleby nie było yoyonacji i kolonii na kontynencie wschodnim.

     
  6. Cristian I Flachbett - król Santanii i Burgii

    27 sierpnia 2011 at 08:53

    Królu Franciszku Józefie!
    „To właśnie nas zbliża do realnego świata, a nie jednolita mapa. Jednolita mapa jest dobra dla różnych samorządów tego samego kraju, a nie różnych państw jednego świata.”
    Lepiej byłoby, żeby istniała jedna mapa. Real to nie wirtual. My musimy mieć jedną mapę, uznawaną przez wszystkie państwa.

     
  7. Franciszek Józef II

    27 sierpnia 2011 at 10:53

    „Lepiej byłoby, żeby istniała jedna mapa. Real to nie wirtual. My musimy mieć jedną mapę, uznawaną przez wszystkie państwa.”

    Dlaczego?

     
  8. Cristian I Flachbett - król Santanii i Burgii

    27 sierpnia 2011 at 12:24

    Dlatego, że real to nie wirtual, wirtual to nie do końca real. Mamy za zadanie odzwierciedlać real, ale bez przesady. Pan Ludwik pisać o ważnym problemie. Nie wiemy gdzie dane państwo dokładnie leży. I co? Teraz jakoś reala nie odzwierciedlamy. Najlepiej byłoby, żeby Zenek, Michał i Pel porozumieli się i była jedna, przyzwoita, jednolita mapa v-świata, a nie dwie dziwne [chodzi o mapy Michała i Zenka ], bo Pel tworzy mapy od dawna i one powinny być uznane. Takie jest me zdanie.

     
  9. Marietta della Veronese

    27 sierpnia 2011 at 17:55

    Nie wypowiadam się już na forum.mikronacje.info bo nie widzę w tym sensu, ale tu chętnie zostawię swój komentarz.

    Powiadacie że „Najlepszym tego przykładem jest Królestwo Wurstlandii, które po publicznym ogłoszeniu swojego powstania również zostało zjechane od stóp po samą głowę.”

    „Zostało zjechane, bo jego władca się na wszystkich od razu obrażał i atakował.”
    ( Na wszystkich?;Ja byłam grzeczna, ale dlaczego czuję się skrzywdzona?)

    ..A Wy obrażacie inne mikronacje i jakoś nikt nikomu tego nie wypomina.;A to że król nie daje pomiatać KW to jest inna sprawa.Widzicie tylko czubek innego nosa.Ciągle czepiacie się Wurstlandii, jaka ona jest zła, nie dobra, oj..jaka niegrzeczna…Stwórzcie sobie debatę na temat uprzejmości.
    I tam sobie pogadacie.

    Ma osoba wypowiada się na ten temat nie tylko dlatego że KW zostało „kopnięte” na mapie, ale też dlatego nie nie szanujecie innych mikronacji.”Kopiecie” je lub w ogóle wycinacie je na mapach bo Wam się nie podoba.(Choć mikronacje te ładnie się rozwijają).Czyli….na przykład, w październiku
    stworzę swoje cesarstwo,będzie ono się rozwijać, a po kilku miesiącach mam klękać przed Wami abyście umieścili je przynajmniej na jednej mapie;>^-^”hahaha…

    Im bardziej sie zastanawiam nad całą sytuacją tym bardziej uważam że mapy mikronacyjnej nie powinno być, Bo po co ona jest nam potrzebna?Do bezsensownych kłótni? ….Kilka map mikronacyjnych?— dla mnie to jest śmieszne.Niszczycie w ten sposób v-świat.
    Dla chcącego nic trudnego.Jest możliwość stworzenia jednej mapy tylko trzeba ostudzić swoje ego.
    Dziękuję.

     
  10. Cristian I Flachbett - król Santanii i Burgii

    28 sierpnia 2011 at 11:27

    Panno Marietto, pani ma rację, ale przyczepię się do jednego :
    KW jest tak kopane, krzywdzone, obrażacie, ale KW też nie święte.
    To właśnie KW zjechało mój kraj, Santanię i Burgię, „od stóp do głowy”, a dziś będzie od 30 września na mapie, a dziś jest państwem rozwijającym się pod każdym względem, zwłaszcza polityka zagraniczna [traktat z Siedmiogrodem, wkrótce RON i inne państwa]. KW nie dało nam szans na przetrwanie tygodnia. Żyjemy, mamy się dobrze.

     
  11. geodeta Olsztyn

    23 listopada 2011 at 20:13

    […]checking out we have linked to below[…]…

     
  12. olsztyn geodeta

    25 listopada 2011 at 19:50

    Sites we Like�…

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: